ZBIÓRKA DLA JADŁODZIELNI - RELACJA
W niedziele renifery miały wolne, ale Mikołajowie-cykliści pracowali. Jak to oni – cel mieli szczytny, buzie uśmiechnięte i podarki w workach. I wielką chęć pomocy potrzebującym. Brodacze z Laponii (z Szamotuł też!), pracownicy szamotulskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych zbierali wczoraj na Rynku żywność, która znajdzie się Jadło-dzielniach w Szamotułach, Pamiątkowie i Otorowie. Rozgrzewali przechodniów gorącą herbatą i czekoladą, proponowali dzieciom wspólną zabawę, a od dorosłych wdzięcznie przyjmowali produkty żywnościowe. I zapowiedzieli ponowną wizytę za rok i oświadczyli, że do Szamotuł rózg wozić nie będą. Przecież się nie przydadzą, rózgi ważą i miejsce zajmują, a z Laponii kawał drogi…






