Gęsina z Maratonu
Wspaniale przyrządzona, rozpływająca się w ustach, bosko doprawiona …
Zbliża się 11 listopada - dzień świętego Marcina. Dla Wielkopolan to nie tylko święto patriotyczne, to również osobliwy festiwal. Festiwal i wielkie święto oryginalnej wielkopolskiej kuchni. Tego dnia na stołach w Poznaniu, Śremie, Koninie i Szamotułach pojawią się rogale świętomarcińskie i gęsina.
„Bogata w białko, składniki mineralne oraz witaminy A, z grupy B i E wbrew obiegowym opiniom posiada niską zawartość cholesterolu i tłuszczu. Zawarte w niej kwasy CLA (sprzężone kwasy linolowe) mają zdolność do redukowania tkanki tłuszczowej, zwiększania masy mięśniowej i poprawy przemiany materii. Dla osób dbających o linię mięso to powinno być stałym elementem diety żywieniowej” – zapewne taki opis gęsiny nie przekona ortodoksyjnych wegan, ale szamotulan ceniących tradycyjną, wielkopolską, zdrową kuchnię przekonywać nie trzeba.
Jedni podają ją z jabłkami, inni „a la kawior”, jeszcze inni podają gęsie udka „pod serem” lub z sosem musztardowym. Fanów ma także gęsi pasztet z lubczykiem. A jak poda gęsinę kucharze z „Maratonu” w Szamotułach?
Już nam „ślinka cieknie”, a do 11 listopada zostało kilka dni - niestety!



