GRAŻYNA ŁOBASZEWSKA I AJAGORE W HALSZCE
Wczoraj w kinie Halszka pojawili się miłośnicy doskonałej polskiej wokalistyki, solidnego, rockowego grania i … błyskotliwie inteligentnego polskiego kina. O ile legendarny film z 1967 roku „Ja gorę!” jest już dziełem skończonym i o ewolucji treści trudno mówić, o tyle Grażyna Łobaczewska z zespołem Ajagore zaskoczyła słuchaczy. Nie po raz pierwszy i zapewne nie ostatni. Jak i czym? - przeczytacie w grudniowym numerze Informatora.


