RELACJA Z OTWARCIA SEZONU WĘDKARSKIEGO
I co z tego, że pada, wieje i zimno okrutnie…
Ci, którzy nigdy nie wędkowali, nigdy nie poznają tego wyjątkowego uczucia emocji towarzyszącego panom (coraz częściej paniom) uwielbiającym kontakt z przyrodą. Dla prawdziwego amatora wędkarstwa nie liczy się ilość i waga łowionych nieraz ryb. Nie liczą się pieniądze przeznaczone na nowoczesny sprzęt, najlepsze kołowrotki i kije prestiżowych marek, żyłki cienkie i wytrzymałe, przypony (bardzo cienka żyłka znajdująca się przy haczyku), spławiki, robaki białe i kolorowe, kulki proteinowe i koszyki zanętowe, blachy czy sztuczne muchy. Liczy się ten wyjątkowy moment tzw. „brania” i pytanie: przechytrzyłem tym razem rybę czy też znowu nie? A jeżeli tak, to czy jest to śliczna wiosenna płoteczka czy budzący się z zimowego letargu leszczyk. A może na „blachę” („błystką” zwaną) skusił się wygłodniały (jak zwykle) okoń lub szczupaczek? Liczy się też legendarny i coraz częściej obowiązkowy „całusek” w pyszczek, wypuszczenie rybki do wody i zachęta: „Wróć z tatą!”
Szamotulscy wędkarze z Koła PZW 125 Szamotuły Miasto spotkali się 2 kwietnia przy Zalewie Radzyny, by wspólnie spędzić czas i zmierzyć się w zawodach wędkarskich „Otwarcie Sezonu 2023”. Nad wodą zjawiło się 29 miłośników „moczenia kija”, reprezentujących różne kategorie wiekowe.
W najstarszej najlepszy wynik osiągnął Janusz Stachowiak, w kategorii seniorów zwyciężył Mateusz Kolat, a najlepszym młodzieżowcem okazał się Mateusz Namerła.
Gratulujemy!!!
Zawody odbyły się dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Miasta i Gminy Szamotuły.
Foto: Organizator



