Warto pomyśleć
To co przeżywają nasze zwierzaki w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia obiektywnie opisać nie sposób. Po prostu – to kwestia subiektywnych ocen naszych czworonożnych przyjaciół, zwierząt gospodarczych, chomików, nawet rezydentów domowych akwariów. Nie mamy do takiej wiedzy dostępu, nie mamy narzędzi, trudno o skalę porównawczą. Możemy tylko obserwować ich reakcję - najczęściej paniczną, wypełnioną strachem i chęcią ucieczki: byle dalej od źródła huku i zaskakujących błysków. Problem polega na tym, że uciec nie mają gdzie. Spróbujmy im tego oszczędzić – wystarczy tylko, że tym razem damy spokój fajerwerkom. Niech spoczywają na sklepowych półkach, a skutecznie ochronimy zwierzaki i naszą kieszeń!
Czy huk petard podnosi jakość sylwestrowej zabawy?


